Poezja Poezja Śpiewana Proza Recenzje O mnie News Ksiega Gości Polecam

W Wigilię

/ Ojcu /

*
Wyprasowałam dziś ten biały obrus
pod który zawsze wkładałeś siano,
(aż nauczyłam się, że tak trzeba).
Przygotowałam kolację,
jaką co rok jadaliśmy — postną,
(choć postu już nie ma w ten dzień).
Światełka na choince
zabłysły za pierwszym razem.
Nie musiałam więc
(jak mnie uczyłeś),
sprawdzać czy kontaktują.
Teraz tylko nakryję stół
i zaczekam aż wszyscy przyjdą.

Wszyscy… prócz Ciebie.

*
Choinkę ubrałam w bańki,
złocone orzechy i papierowe zabawki,
(które robiłam, kiedy Twój wnuk
nie był jeszcze dorosły).
Srebrne nitki włosów anielskich
zeszły na skronie i czoło mamy.
Odkąd odszedłeś
zapadła się jakoś w sobie,
zmalała, przestała mówić.
Opłatkowa kruchość Jej rąk i twarzy
chwyta za serce.
Może zaśpiewa z nami kolędę ?
Tą pastorałkę, którą śpiewaliście nam razem
dawno temu.