Poezja Poezja Śpiewana Proza Recenzje O mnie News Ksiega Gości Polecam

Nasza Miłość

Odchodziła chyłkiem
w szarość jesiennego dnia:
mała, zgarbiona…
Kiedyś wydawała się Wielka !
Zerkała na nas
wstydliwie,
z zażenowaniem.
Nie mogła już dźwigać
na wątłych plecach
naszych zmagań,
potyczek,
ciężkich od żalu słów.
Miała takie
bezradne ramiona.
Nie potrafiliśmy obronić Jej przed starością !
Może znajdzie gdzieś
Dom Opieki
dla zmęczonych życiem,
zniszczonych Miłości ?