Poezja Poezja Śpiewana Proza Recenzje O mnie News Ksiega Gości Polecam

Marzą mi się...


I ciągle marzą mi się góry:
szlaki wiodące na szczyty,
rozkołysane szepty smreków
przed burzą,
hale w słońcu, z odgłosem
sianokosów, wplatanych w południe
w modlitwę „Anioł Pański”.
I ciągle śnią mi się góry:
rogate drogowskazy
jak pielgrzymi
wzdłuż drogi na Turbacz.
Przy drodze kapliczka papieska,
co ją „Pasterzowi — pasterze” zbudowali,
by mszę im odprawił bliżej nieba.
Znika tu ciężar codzienności,
bez ograniczeń… …idziesz wolny !
Pozwól mi Panie dźwignąć plecak
i iść… …pozwól ZOBACZYĆ !